Wiem, że właśnie czytasz tę linijkę tekstu, to nie jest nic dziwnego. Teraz posłuchaj mnie i spojrzyj przez okno. Na dworze (żadnym polu!) jest piękna pogoda! 45 stopni w cieniu, brak jakiegokolwiek znaku ruchów powietrza, wszystkie ćwierkające ptaki odleciały do Afryki, bo nawet tam jest zimniej. I wiesz co? Jest idealna* pogoda, aby pojechać nad jakieś fajne jezioro. Dziś wspólnie ,,pojedziemy" nad jezioro do pięknej, wspaniałej, przecudownej Rosji!**
![]() |
| Z prywatnych temusowych zbiorów. |
Nie ma chyba nikogo w Buriacji, republice autonomicznej znajdującej się we wschodniej Syberii, kto by nie słyszał o jeziorze Sobołcho. W krainie wiecznej zmarzliny znajduje się niewielki zbiornik wodny, mający tylko 30 metrów średnicy. Od północy wpływa do niego strumyk, wlewając 220 litrów wody na sekundę. Zalew można obejść przez niecałe pół godziny, ale nie to jest tutaj najbardziej interesujące. Zalew został okrzyknięty przez miejscowych ,,siedliskiem strachu". Zapytacie: czemuż to?
![]() |
| http://www.banzaj.pl/pictures/roznosci/jezioro_sobolcho_anomalia_geologiczna_czy_siedlisko_zla/jezioro_sobochlo_08.jpg |
O powstaniu jeziora krąży legenda, która mówi, że pewien Temudżyn cisnął włócznią w jednego ze swych generałów. Żołdak zrobił jednak unik, a włócznia zaczęła wbijać się w ziemie, aż po chwili z małego otworu trysnęła woda.
Wyraz ,,sobochło" z pochodzi z języka mongolskiego i oznacza ,,bezdenne". Ktoś trafnie nazwał ów zbiornik, bo nawet dziś uczeni mają problem z wymierzeniem dokładnej głębokości jeziora. Wokół niego dzieją się dziwne rzeczy: śmiałkowie, którzy odważyli się wejść do jego wód znikają, tak samo dzieje się ze zwierzętami gospodarczymi. Uznano, że zaginieni się potopili, jednak ciał ludzi nie odnaleziono. Co więcej, ciała zwierząt hodowlanych podobno pojawiają się w zbiornikach nieopodal. Pośrodku jeziora woda staje się różowa. Wierzy się, że to dusze zmarłych proszące o pokutę i chcące odnaleźć spokój wieczny. Miejscowa ludność zakazuje swoim potomkom hasać beztrosko w okolicach akwenu, żaden śmiałek nie zapuścił się nigdy na środek jeziora.
Dziwne opowieści o jeziorze Sobołcho zainteresowały w końcu badaczy z Rosyjskiej Akademii Nauk, którzy wierzyli, że w historiach opowiadanych przez tubylców może kryć się ziarnko prawdy. Naukowcy, w których skład wchodził mikrobiolog prof. Bajar Bajasarajew, biolog Darima Barchudowa, chemik Wieczysław Chachinow i geograf Endon Garmajew postanowili zbadać zbiornik w 2001 roku.
![]() |
| http://www.banzaj.pl/pictures/roznosci/jezioro_sobolcho_anomalia_geologiczna_czy_siedlisko_zla/jezioro_sobochlo_04.jpg |
Miejsce badań nie wyglądało na zbyt przyjemne, nie było zbyt wiele roślinności i dookoła panowała cisza. Po dokładnych oględzinach woda wydawała się być czarna, w dotyku była lodowata. Ekspedycja wyruszyła pontonem na środek jeziora. Za burtę zrzucono urządzenie pomiarowe. Po chwili głębokość wynosiła 4 metry, następnie 9, a potem 10 metrów. Wraz z przemieszczaniem się załogi w kierunku centrum, głębia rosła. Na środku jeziora głębokość wyniosła 13 metrów. Dla tak małego jeziora, taki pomiar to coś nierealnego. Popłynięto pontonem w stronę wschodniego brzegu, a później sprawdzono odczyty. Okazało się, że akwen nie ma dna! Lina do mierzenia głębokości wynosiła tylko 20 metrów. Jeziora występujące na tej szerokości geograficznej nie przekraczają 5 metrów głębokości.
A co Wy sądzicie o tym fenomenie?
Czy według Was da się to wytłumaczyć? ***
Czy to możliwe, że jezioro sięga aż do piekła?
A może to szaraki wybudowały tam podwodną bazę?
Piszcie! :D
__________________________________________________
* - Warunki pogodowe mogą się różnić w dniu czytania i w dniu pisania posta.
** - Daleko jechać nie trzeba, Rosja graniczy z kim chce :)
*** - Wszystko można racjonalnie wyjaśnić, nie będę jednak wam psuł zabawy szukania w Google.
(Pułkownik jest zły za takie zostawianie niedosytu, ale niech już będzie.)
Źródła:




























