Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ronnir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ronnir. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 października 2013

O legendarnych strachach, czyli o Diable z New Jersey

Mam nadzieję, że nie pomyliłam znowu kolejności pisania postów. Mój temat o Spring Heeled Jack'u wydawał mi się trochę mało pasujący do Ludożercy. Udało mi się jednak znaleźć temat, który generalnie każdy zna, słyszał i wie więcej ode mnie, ale powiedzmy sobie szczerze - kryptydy są dość ciekawym tematem.


     Pierwsze doniesienia o Diable z New Jersey pochodzą z 1735 roku, jednak to w roku 1909 jeden z lokalnych amerykańskich dzienników - Philadelphia Evening Bulletin, opublikowało rycinę, która miała rzekomo przedstawiać potwora. 

     W ciągu zaledwie jednego tygodnia legendarna kryptyda była widziana była przez blisko dwa tysiące świadków!

     Diabeł porywał i mordował zwierzęta. Co więcej - stwór nie wahał się także atakować ludzi. Jak to jest z masową paniką, w szkołach odwoływano lekcje, pozamykano niektóre zakłady pracy, a ludzie nosa z domu nie wystawiali (u nas też by taki diabeł się przydał - przyp. pułkownika myszy).

środa, 18 września 2013

Kupała, Kwiat Paproci oraz macierzyństwo dziwożony, czyli ciąg dalszy mitologii słowiańskiej

Witajcie! 
Ponieważ zapomniałam co miałam napisać (skleroza jednak boli), postanowiłam znowu napisać o naszych rodzimych, słowiańskich wierzeniach. Od razu uprzedzam, że jeśli jest jakiś błąd, to przepraszam. Przepraszam też za pewne wstawki w tekście, nie mogłam się powstrzymać. Otwórzcie więc swe umysły...

Mamuna



      Na początku wspomnę o czymś, co mi w wakacje powiedziała babcia. Gdy się urodziłam, do domu przyszła znajoma mojej babci. I tak patrzyła na mnie i kazała babci zawiązać mi czerwoną wstążkę "bo taka ładna, niech ją nikt nie przeklnie" (dziwne, byłam brzydkim dzieckiem). A do prezentu na chrzest mój kuzyn dostał czerwoną bransoletkę, by Mamuna go nie zaczarowała. O co więc z tą mamuną chodzi?

      Mamuna lub mamona to jeden z tych wrednych demonów, które dręczyły kobiety w ciąży i położnice, porywały też dzieci. Były to dusze kobiet zmarłych w czasie ciąży lub porodu. Ich wygląd nie był znany, więc utożsamiano je ze starymi kobietami z porośniętymi włosami ciałami, wyobrażano je sobie także jako pół-kobiety i pół-zwierzęta. Podmienione przez mamuny dziecko było najczęściej niedorozwinięte, brzydkie i nieposłuszne.
    
        By ochronić dziecko przed demonem, należało zawiązać czerwoną wstążeczkę lub sznurek na rączce dziecka (albo na wózku), założyć czerwoną czapeczkę oraz chronić go przed światłem księżyca.

poniedziałek, 2 września 2013

O złym bliźniaku

Przepraszać, że późno. I że nudny temat ;__; Szkoła... I sąsiedzi prąd zepsuli >:/ I wi-fi się psuje >:/ I brak czasu i inne blablabla...


    Kto grał w Tomb Raidera? Albo czytał Mirror Girl? Ewentualnie oglądał ,,Mroczne Widmo". Albo ma złego bata bliźniaka. Ewentualnie widzieliście reklamę z Czakiem Norisem, gdzie występował polski sobowtór Chucka. Owszem, dzisiejszy temat to doppelgängery! I nie mówię tu o polskim Czaku Norrisie... Tylko o czymś, odnośnie czego bardzo trudno znaleźć jakieś informacje.

sobota, 17 sierpnia 2013

Wiło, cna wiło, czyli o kilku słowiańskich demonach.

Witam! Jak już zostało w poprzednich postach wspomniane, dołączyłam do załogi. Bardzo się z tego cieszę (a kto by się nie cieszył?). Mam nadzieję, że nie znudzę was pierwszą notką :]

Południce

     I nie, nie chodzi mi o motyle. Te demony były nazywane też babami o żelaznych zębach, przypołudnicami, żytnimi lub rżanymi babami. Ukazywały się pod postacią młodych dziewczyn (albo starych kobiet), owiniętych w białe płótno. Na plecach trzymały worki, w których trzymały porwane dzieci, a swoje ofiary dręczyły drągiem, ożógiem lub sierpem. Południcami stawały się dusze kobiet, które krótko przed lub w trakcie ślubu zmarły, lub niedługo po weselu (trza się najpierw wybawić). Podobnie jak Sfinks – zadawały zagadki, a los pytanego, zależał od odpowiedzi. Porywały dzieci, dusiły we śnie żniwiarzy na polu. Udar słoneczny tłumaczono tym, że nastąpił atak południcy. W południce wierzono na północnej Słowiańszczyźnie, czyli w Łużycach, Czechach, Słowacji, Rusi, a także w Polsce.

(Alfonsa Muchy dzieła przywodzi mi na myśl ta piękna ilustracja, hmm. A Wam? – przyp. pułkownika myszy)